Jaka przyszłość dla przemysłu żywnościowego w Europie?Niedawny kryzys finansowy i gospodarczy, którego skutki odczuwamy do dziś ukazał jak ważne jest dla Europy zapewnienie silnego sektora przemysłowego. Jedno miejsce pracy w przemyśle oznacza zatrudnienie dodatkowych dwóch osób w innych sektorach gospodarki - pisze poseł do Parlamentu Europejskiego Czesław Siekierski w najnowszym wydaniu miesięcznika „AgroTrendy”. Zdaniem Siekeirskiego, fakt ten jest szczególnie istotny- zwłaszcza mając na uwadze obecny wysoki poziom bezrobocia w Unii Europejskiej.
- W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat obserwujemy zjawisko stopniowego zmniejszania się udziału produkcji przemysłowej w tworzeniu PKB państw rozwiniętych na rzecz sektora usług. Jest to rezultatem zachodzących przemian społecznych i gospodarczych. Decydującą rolę odgrywa obecnie odpowiednio wykwalifikowany kapitał ludzki zdolny do szybkiej adaptacji do ciągle zmieniających się warunków pracy. Można by wywnioskować z tego, że przemysł skazany jest na odgrywanie roli drugoplanowej w gospodarce. Tymczasem rzeczywistość pokazuję, że ten sektor nadal będzie kluczowym dla rozwoju gospodarczego nie tylko Europy. Debaty na temat przyszłości przemysłu w Europie, które mają miejsce w ostatnim czasie wskazują na możliwe kierunki ewolucji europejskiego przemysłu w przyszłości. Moim zdaniem przyszłość tą należy opierać na trzech zasadniczych wartościach: innowacyjności, konkurencyjności oraz przedsiębiorczości- uważa eurodeputowany.
Zdaniem Siekierskiego, przemysł europejski, aby wygrać konkurencję ze USA czy Chinami musi inwestować w innowacje. W realiach XXI wieku jest to z pewnością podstawowy warunek rozwoju. W tym celu konieczne jest stworzenie głębszych ram współpracy na linii uczelnie, ośrodki badawcze - zakłady przemysłowe. W Europie wciąż mamy za mało tzw. klastrów. Dobrych przykład dostarczają doświadczenia amerykańskie, gdzie taka współpraca jest na porządku dziennym.
- Kolejnymi zadaniem, w kierunku zwiększania naszej innowacyjności, jest zwielokrotnienie środków na badania w obszarze najnowszych technologii, takich jak nanotechnologie czy biotechnologia. Dla odzwierciedlenia sytuacji warto przytoczyć kilka danych. I tak wydatki na badania i rozwój wynoszę w UE poniżej 2 proc. PKB w porównaniu z 2,6 proc. w USA i 3,4 proc. w Japonii, a sama tylko firma Google wydaje na technologie informacyjno-komunikacyjne więcej niż Siódmy Program Ramowy, będący podstawowym instrumentem finansowania innowacji w UE. Światowy rynek tych technologii wart jest 660 miliardów euro i zatrudnia jedną trzecią kadry badawczej, firmy europejskie mają jedynie 23 proc. udziału w tym zyskownym rynku- twierdzi poseł Czesław Sekierski.
Jego zdaniem, aby zapewnić innowacyjność i konkurencyjność europejskiego przemysłu konieczna jest wysoko wykwalifikowana siła robocza, głównie w obszarze nauk informatycznych i technicznych. Niezbędna jest zatem gruntowna reforma systemu edukacji w Europie. - Obecnie mniej niż jedna trzecia Europejczyków w wieku 25-34 lat ma wykształcenie wyższe, w porównaniu z 40 proc. w USA i ponad 50 proc. w Japonii.
Można stwierdzić, że przemysł europejski znajduje się obecnie w okresie przejściowym. W najbliższym czasie czeka nas przejście do nowego modelu wzrostu opartego na innowacji. To czy będziemy potrafili w tym modelu funkcjonować uzależnione jest od tego czy odpowiednio szybko zareagujemy na zachodzące zmiany- mówi europoseł.
Jako główne wyzwania wymienia negatywne zmiany klimatyczne, kurczące się zasoby surowcowe czy starzejące się społeczeństwo. Warto w tym miejscu zastanowić się nad możliwymi kierunkami działań, aby przeciwdziałać tym negatywnym tendencjom. - Moim zdaniem kluczowe jest zapewnienie szerokiego spektrum instrumentów finansowych dla sektora małych i średnich przedsiębiorstw, ponieważ to one są i nadal będą podstawą europejskiej gospodarki. UE za pomocą przedsięwzięć venture capital czy gwarancji kredytowych finansowanych z Europejskiego Banku Inwestycyjnego i Europejskiego Funduszu Inwestycyjnego dysponuje stosownymi środkami. Trzeba tylko uprościć i skierować je w najbardziej przyszłościowe obszary- mówi.
Zdaniem posła, kolejnym wyzwaniem, przed którym stoimy jest konsolidacja środków na poziomie europejskim. W ten sposób możliwe będzie bardziej efektywne wykorzystywanie ograniczonych środków. Zważywszy na to, że ok. 16 proc. PKB tworzą zamówienia publiczne, warto rozważyć wykorzystanie tego dla wytworzenia nowych standardów w produkcji przemysłowej.
- Kolejnymi proponowanymi rozwiązaniami są zwiększenie w Europie roli partnerstwa publiczno-prywatnego oraz uproszczenie regulacji prawnych w obszarze przemysłu.
Z punktu widzenia Polski i pozostałych nowych państw członkowskich kluczowe jest zapewnienie stosownej pomocy na rzecz zniwelowania istniejących różnic rozwojowych w stosunku do krajów tzw. "starej" Unii. Jest warunek, który musi zostać spełniony, jeśli chcemy zapewnić spójność działań na poziomie wspólnotowym- podsumowuje europoseł Czesław Siekierski.
(Źródło: Miesięcznik AgroTrendy, 4/2010)
pełna lista aktualności
|